200 x FOAM

200 wizyt na dobry początek! No i Polska górą! Jeszcze się świat zdziwi jak zawojujemy FOAM!

Wow 200 hits in just 12 days – not a bad start for a new blog I’d say! Especially a medical one! Poland leading the game (that bright orange spot in Europe)! I knew I just needed to get the word out there!

Mijn Vlaamse collega’s uit Leuven zijn er nog niet geweest, maar daar kan ik mee leven :-) .


Projekt naukAwy

Bardzo przepraszam Szanownych Czytelników za tymczasowy zastój na moim blogu, ale chwilowo pochłonął mnie przymusowy projekt naukAwy (tylko proszę nie mylić z niczym o wartości naukowej). Przymus przymusem, tak więc postanowiłam zająć się czymś, co potencjalnie mogłoby się komukolwiek przydać. Za dwa tygodnie będę uczyć hamerykańskich studentów medycyny co nieco na temat ultrasonografii. Przy okazji sprawdzimy co te przemądrzałe “bachory” wiedzą na ten temat przed moim wykładem, i jak szybko się uczą. Oczywiście przewiduję też sesję praktyczną. Będziemy kłuć manekinom rurki (czytaj żyły) pod kontrolą USG, oraz postaram się uzmysłowić studentom w sposób praktyczny, że badanie FAST (Focused Assessment with Sonography for Trauma) należy wykonać starannie, a nie pędzić jak wilk przez pole. W tym przypadku FAST wcale nie znaczy że “szybko”.

Jako rezydent mam czasem takie dyżury, w czasie których ciągam za sobą małą świtkę studentów. Na początku doprowadzali mnie do szewskiej pasji swoim yankeskim wyrazem pewności siebie w momencie, gdy ich odpowiedzi na moje pytania graniczyły z herezją. Że już nie wspomnę o nagminnych próbach wciskania się bez wazeliny w różne ciemne “zakamarki”. Po kilku takich doświadczeniach zaczęłam informować “klientów” o zgubnych skutkach tychże praktyk. Jest to dla nich mocno szokujące i zarazem stresujące, że wazeliniarstwo nie popłaca.

Wracam do wypełniania papierków… Prawdziwa masakra biurokratyczna… Przerabianie Yankesa na królika doświadczalnego jest bardzo czasochłonne. Całe szczęście, że moja działalność naukAwa nie ma nic wspólnego z pacjentami, bo chyba wyzionęłabym ducha wystukując różne brednie w tych paparasach. Tutaj każda dokumentacja medyczna mierzona jest w kilometrach (sorki – w milach), zwłaszcza ta “pseudonaukowa”. Ja tu życie tracę wypisując poematy na temat każdego pacjenta, a większość z nich to fikcja literacka z gatunku “thriller medyczny”. Bardzo wiele przypadków można zakwalifikować jako ciężką patologię psychiatryczną. A ja tu nawet prawdy nie mogę napisać. Co któryś pacjent to czubek albo narkoman. Dla rozrywki polecam lekturęBest of Craigslist: Advice from an ER doctor to drug seekers. A tak celem przybliżenia realiów amerykańskiej medycyny ratunkowej podam fakt, iż w Stanach więcej ludzi umiera rocznie z przedawkowania narkotycznych leków przeciwbólowych niż od nielegalnych narkotyków z ulicy.


CastleFest 2013

Lexington, KY – USA – 26-30 Apr 2013

The best Emergency Ultrasound course ever!!!

[PL] Prawdziwych zamków to w Ameryce nie ma. Drewniane stodoły to najstarsze zabytki klasy zerowej, ale budowli zamkopodobnych całe mnóstwo, więc można sobie “pobalować”… A co to będzie za “dżampreza”! Prawdziwa uczta bogów dla pasjonatów EUS. Po tych 5 dniach intensywnego wtajemniczenia radiologów będzie można puścić z torbami ;-)

[ENG] Especially if you don’t feel comfortable with bedside ultrasound, awesome teachers and good wine will make you feel like home. After CastleFest2013 you will stop punishing your patients with radiation, and you won’t be able to imagine your ED without a good ultrasound machine.

[NL] Amerikaanse kastelen zijn het waarschijnlijk niet waard om zo ver te vliegen, maar CastleFest2013 is meer dan de moeite waard. Zelfs als je er niets van kent, is het geen ramp. De lesgevers zullen een pro van jou maken! Beloofd! 5 dagen in Kentucky en de radiologen zullen jou niets meer wijsmaken.


Australia, Canada, Germany, Netherlands, Poland, Taiwan, UK, USA…

This is absolutely amazing! My blog has been up for just a few days and I’ve already had visitors from all over the world. At first I had no idea who caused the sudden surge of international activity, but I know now! It was Mike Cadogan – the GODFATHER OF FOAM himself! Hats off to Mike!

My initial intent was to focus of spreading the FOAM around Poland, but I’d hate to disappoint my non-Polish speaking fans! Hence I came up with the idea to add occasional posts in other languages. After all, we do all want to encourage some exchange of educational information in Emergency Medicine around the world. I am also going to add short comments and brief translations to my existent posts.

If you have any hints, ideas, suggestions – just place a comment for now and I’ll surely get back to you. I am working on my intro site, and it will have my contact information. I guess I’ll try to introduce myself in a few different languages…

Thanks a lot!

Dziękuję!

Bedankt!

Vielen Dank!

Merci bien!

Cпасибо!

Gracias!

May the FOAM be with you


Nie ma to jak wpaść do czarnej dziury :-)

Zupełnie się nie spodziewałam, że cokolwiek zobaczę. Badanie wykonałam chyba tak dla sportu, bo USG przy 400 lbs (180 kg) żywej wagi to jak krucjaty z kosą na armaty.

[PL] A było to tak. Zacnej wagi jegomość miał wypadek 3 tygodnie temu. Zaliczył glebowanie z kłada. Kto to widział, żeby słonie kładami jeździły, ale tutaj to chyba wszystko jest możliwe. A skoro mowa o słoniach, to przepraszam za małą dygresję. Muszę się podzielić rewelacyjną historią. Kolega opowiadał mi, że w dużych miastach które mają ogrody zoologiczne, pacjentom o rozmiarach XXXL+ wydaje się skierowania na tomografię komputerową i rezonans magnetyczny do ZOO. I jak tu kręcić “Z kamerą wśród zwierząt”?

Wracając do zacnego jegomościa. Kładowe fiasko było dość opłakane w skutkach. Pacjent wymagał embolizacji śledziony. 3 tygodnie minęły, a on się zjawia w naszym ER z wysoką gorączką, tętno 130/min i silne bóle w lewym górnym kwadrancie brzucha. Po zebraniu wywiadu i badaniu klinicznym, tak właśnie dla sportu zrobiłam USG. Normalnie wpadłam w tę czarną dziurę, a tak poza tym to raczej nic się zobaczyć nie dało.

Aż mi ciarki po krzyżu przebiegły na samą myśl, że to pewnie ropień. No i był – ropień śledziony o średnicy 16,6 cm (post-traumatic splenic abscess)  na CT jamy brzusznej. R/ drenaż pod kontrolą CT przez radiologa interwencyjnego.

Wniosek z tego taki, że USG jest najbardziej genialnym wynalazkiem jakim posługuje się lekarz w SORze – bez względu na rozmiary pacjenta. Matt Dawson i Mike Mallin nauczą nawet najbardziej opornych.

————————————————————————–

[ENG] I am not going to translate the whole story – just the morale ;-) . As Matt & Mike would say: “there is no reason to punish your patients with radiation” even if they weight 400 lbs (180 kg). Bedside ultrasound is the most ingenious tool you have in your ED. It will save your time and make you a better doc! You wanna know what the patient said when CT confirmed my bedside diagnosis of a splenic abscess? “Doc, you are awesome, you nailed it right down”. Well, it wasn’t me who attacked that 16,6 cm beast with any nails or sharp tools – IR drained it under CT guidance ;-) . My point is that patients like it when we use ultrasound. That picture speaks for a 1000 words, and it surely helps them follow your chain of thought, even if you don’t say too much! Aren’t we all guilty of that at times?

————————————————————————–

[NL] En nog korter… De moraal van het verhaal is dat echografie aan het bed van de patiënt het meest ingenieuze hulpmiddel in klinische diagnostiek is. Gelukkig voor je wegen de meeste Belgen en Nederlanders wat minder dan 180 kg… Als je wat tijd hebt, surf naar Ultrasound Podcast. Die twee lieve zotten, Matt en Mike, kunnen je echt alles leren.  En je moet er niet voor betalen!!!!!!!!!!!